W marcu zaprosiliśmy Państwa na dwie dyskusje z cyklu "Strefy wpływów w stosunkach międzynarodowych". Z ekspertami i znawcami rozmawialiśmy o dwóch, szczególnie strategicznych regionach - o Morzu Południowochińskim i Afryce Subsaharyjskiej. Zapraszamy do zapoznania się z poniższym podsumowaniem obu spotkań!

W debacie internetowej pt. „Basen Morza Południowochińskiego jako region rywalizacji o wpływy”, która odbyła się 17.03.2021 r. zorganizowanej przez RODM Kraków i Ośrodek Myśli Politycznej udział wzięli dr hab. Łukasz Fyderek z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ, dr hab. Marcin Grabowski z Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ, dr hab. Michał Lubina z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ i Karolina Wanda Olszowska w roli moderatora debaty.

Spotkanie rozpoczęło się od ogólnego pytania moderatora o konflikt w rejonie Basenu Morza Południowochińskiego i jego przyczyny. Pierwszym podejmującym próbę odpowiedzi na pytanie był dr hab. Marcin Grabowski. Wskazał główne elementy stanowiące podstawę do konfliktu – zasoby naturalne (m.in. ropa i gaz ziemny), szlaki żeglugowe oraz rozwój geopolitycznych ambicji i wpływów Chin jako naturalnego, lokalnego lidera. Dr hab. Łukasz Fyderek rozwinął kwestie podane przez swojego przedmówcę, wskazując na kluczową rolę akwenu w handlu międzynarodowym oraz na Chiny jako najistotniejszego gracza w regionie. Podkreślił również ważność wymiaru militarnego, w którym Chiny mają przewagę infrastruktury oraz informacji nad Stanami Zjednoczonymi. Dr hab. Michał Lubina zwrócił uwagę również na kwestie ideologiczne i prestiżowe stojące za działaniami Chin – zwłaszcza na przekonanie o potrzebie odzyskania należnego Państwu Środka miejsca, które zostało podważone przez czasy kolonializmu. Rozwinął również kwestię chińskich roszczeń do wód akwenu jako elementu chińskiego nacjonalizmu i sinocentrycznego imperializmu.

Dr hab. Łukasz Fyderek rozpoczął refleksję na temat innych państw regionu i ich potencjału ekonomicznego i militarnego od wymienia Wietnamu – historycznego rywala Chin, który ma liczący się potencjał militarny, mogący lokalnie podważyć dominację chińską w razie konfliktu oraz Indonezji, Malezji i Singapuru, korzystających z europejskiej technologii morskiej, która daje przewagę jakościową nad sprzętem chińskim. Państwa te mogłyby równoważyć potęgę chińską, jednak jedna kwestia stoi na drodze do takiego przedsięwzięcia – mowa o braku formalnego sojuszu militarnego integrującego działania wojsk.

Genezę konfliktu o wyspy Spratly i Paracelskie dr hab. Michał Lubina rozpoczął od rozmyślań nad koncepcjami kolonialnymi i postkolonialnymi, kwestiami zmian właścicieli wysp, a także wskazał na wątpliwej wartości historycznej źródła mówiące o rzekomej kolonizacji chińskiej, które mają być uzasadnieniem dla chińskich roszczeń do wysp Spratly i Paracelskich. Wskazał również cel działań Chin – uznanie przez opinię międzynarodową, że wyspy są częścią Chin – oraz na ważną kwestię jaką jest rozbijanie jedności państw należących do ASEAN, aby te nie mogły wspólnymi siłami podważyć dominacji chińskiej w regionie.

Dr hab. Marcin Grabowski rozwinął również kwestię współpracy państw regionu poza ASEAN i zwrócił uwagę na to, że instytucje współpracy międzynarodowej w regionie są płytkie, a państwa są bezsilne wobec Chin. Przyczyny tego szukał w mentalności świeżo odzyskanej suwerenności, której przywódcy krajów nie są skłonni przekazywać organizacjom międzynarodowym oraz w myśleniu przywódców o partykularnych interesach a nie o wspólnej wizji.  Zauważył również tendencję do pokładania wiary w multilateralne instytucje i układy jako sposób ochrony bezpieczeństwa państw.

Następnie dr hab. Łukasz Fyderek zwrócił uwagę na kwestię postrzegania Chin przez państwa regionu. Zauważył, że w niektórych państwach Chiny uważane są za mniejsze zagrożenie niż „uśpiona” Japonia, a kwestią mającą znaczny wpływ na postrzeganie Chin ma fakt, iż dla większości krajów regionu Chiny są najważniejszym partnerem handlowym. Chiny zyskały również na otwarciu rynków regionu dla swoich szczepionek przeciwko SARS-CoV-2. Dr hab. Michał Lubina rozwinął kwestię sympatii proamerykańskich w regionie i zwrócił uwagę na to, że Chiny nie mają największego udziału w rynku rzeczonych szczepionek, która to kwestia – nazwana zbiorczo z rynkiem maseczek „dyplomacją covidową” – została rozwinięta przez dr. hab. Marcina Grabowskiego, który wskazał na zróżnicowanie tego rynku pod kątem pochodzenia z różnych krajów – Chin, Japonii, czy USA. Zwrócił również uwagę na rolę Singapuru w osłabianiu potencjału Chin w regionie.

Następne kwestie, które zostały podjęte przez uczestników debaty, zostały poruszone przez widzów. Pierwszą z nich zajął się dr hab. Marcin Grabowski i rozjaśnił kwestię nowej administracji Białego Domu i jej zrozumienia konfliktu na morzu południowochińskim. Wskazał również doświadczonego dyplomatę Kurta Campbella jako osobę kluczową w administracji Bidena dla regionu. Dr hab. Łukasz Fyderek wyjaśnił kwestię francuskiego zaangażowania w regionie, wskazując na naturalne zainteresowanie Francji z powodu posiadania departamentów zamorskich w pobliżu. Opisał Francję jako najważniejsze państwo europejskie zaangażowane w regionie i konkurujące z Chinami między innymi w zakresie energii atomowej. Rozwinął również kwestię administracji Stanów Zjednoczonych zauważając, że w regionie występuje ciągłość w zwalczaniu władztwa chińskiego w akwenie morza południowochińskiego. Zarysował również sprawę interesów Polski w regionie i określił, że będzie wypełniony jeżeli w regionie będzie pokój, podkreślając równocześnie, że w przeciwieństwie do wielu krajów Europy Polska nie ma poważnych kontraktów militarnych z państwami regionu. Z perspektywy bezpieczeństwa strategicznego Polski zwrócił uwagę na to, że sojusznik z NATO – USA koncentruje swoje działania na tym regionie i z tego powodu również Polska powinna być w stanie podjąć refleksję na temat akwenu i możliwości udzielenia wsparcia sojusznikowi, której Polska w jego opinii nie ma. Sprawa interesów Polski została rozwinięta przez dr. hab. Michała Lubinę, który podkreślił, że państwom małym i średnim najbardziej powinno zależeć na przestrzeganiu prawa międzynarodowego, żeby nie tworzyły się niebezpieczne dla nich precedensy, i w takiej perspektywie umieszcza Polskę. Rolę Polski w konflikcie określił dwoma potencjalnymi stanowiskami – stanowiskiem kibica patrzącego na wszystko z dystansu i nie udzielającego się lub prowadzeniem spójnej polityki zagranicznej w kwestii morza południowochińskiego z krajami regionu. Ważną kwestią w tej sprawie jest nie tylko prowadzenie polityki zagranicznej spójnej wewnętrznie, a zbieżnej z polityką i celami sojuszników bez wzbudzania wrogości tych, z którymi są oni na kursie kolizyjnym.

 

„Wiedza (…) na temat tego co  (…) się dzieje i co (…) jest ważne musi się przekładać na codzienną politykę”. Tymi słowami dr hab. Michał Lubina podsumował swoje rozmyślania, co jest dobrym podsumowaniem całej debaty. Jak dowiedzieliśmy się z wypowiedzi uczestników, konflikty jak ten w akwenie morza południowochińskiego nie są dwustronne, nie mają pojedynczej przyczyny, ich geneza potrafi dotykać wielu różnorodnych kwestii, a same państwa zaangażowane w konflikt mogą mieć znacznie różne podejście. Z tego powodu celem najważniejszych aktorów powinno być zrozumienie tych zawiłości.

Opracowanie: Nikodem Soroczyński

Afryka Subsaharyjska jako region rywalizacji o wpływy

W dyskusji przeprowadzonej przez krakowski Ośrodek Debaty Międzynarodowej udział wzięły – prof. Hanna Rubinkowska-Anioł z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Andrzej Gąsowski z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, dr Jędrzej Czerep z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oraz w roli moderatorki spotkania Agnieszka Tarnowska. Wątkiem przewodnim dyskusji były wpływy podmiotów zewnętrznych a w szczególności państw na aktualną sytuację w Afryce Subsaharyjskiej, chociaż nie zabrakło również wątku pandemii i jej wpływu na poszczególne państwa tego regionu.

Dyskusja rozpoczęła się od wyjaśnienia prof. Rubinkowskiej-Anioł pojęcia ,,Rogu Afryki”, który jest niezwykle ważnym z punktu widzenia strategicznego regionem dla północno-wschodniej części Afryki. Pojęcie ,,Róg Afryki” może być rozumiane szeroko lub wąsko, dlatego w zależności od tego, które ujęcie przyjmiemy do obszaru tego zalicza się: Etiopię, Erytreę oraz Somalię, a nawet Kenię, Ugandę, Sudan oraz Sudan Południowy. Obszar ten ma znaczenie strategiczne, ponieważ łączy szlaki przebiegające przez Afrykę na Półwysep Arabski, a także Afrykę z Europą przez dolinę Nilu.

Dr Czerep w pierwszej części dyskusji nakreślił główne przyczyny barier dla Afryki Subsaharyjskiej. Podkreślił, że dziedzictwo kolonialne choć z pewnością ma niebagatelny wpływ na obecny kształt i sytuację w Afryce, to jednymi z najpoważniejszych problemów w tym regionie są rosnące napięcia etniczne i międzyklanowe, czy skorumpowani politycy, czego najlepszym przykładem jest Senegal. Prof. Rubinkowska-Anioł dodała wątek ogromnego rozwarstwienia społecznego a przede wszystkim ogromnych różnic jeśli chodzi o poziom życia w Rogu Afryki, jako przykład podając Etiopię. Natomiast prof. Gąsowski przyczyn dysfunkcyjności Afryki upatruje jeszcze w czasach przedkolonialnych, kiedy przywódcy państw byli traktowani prawie jak bóstwa i do dziś można jeszcze zauważyć te pozostałości.

W części właściwiej spotkania dotyczącej wpływów w Afryce wszyscy mówcy zgodzili się, że obecność Chin jest najbardziej widoczną na tym kontynencie. Dr Czerep zauważył, że lista państw zainteresowanych wpływami w Afryce cały czas się wydłuża. Ogromne zainteresowanie świata tym kontynentem widać również poprzez zaangażowanie się Turcji, Indii, Izraela, Rosji a nawet Emiratów Arabskich. Dr Czerep jako przykład potwierdzający tę tezę podał Turcję i jej ,,dyplomację meczetową”, która polega na rozszerzaniu strefy wpływów tureckich. Tak prowadzona polityka soft power nie skupia się jedynie na odnowie czy budowie meczetów dla wyznawców islamu w Afryce, ale ma wpłynąć przede wszystkim na wizerunek Turcji w regionie. Warto w tym miejscu podkreślić rolę Rosji, która również szuka dla siebie miejsca w Afryce promując energetykę jądrową w Ugandzie, Rwandzie czy Etiopii.

Prof. Rubinkowska-Anioł zwróciła uwagę na różnicę pomiędzy rozumieniem pojęcia pomocy przez UE i Chiny. Aktywność chińska, nie polega bowiem na ingerowaniu w kwestie polityczne, w przeciwieństwie do państw Zachodnich. Chińczycy podchodzą do ,,pomocy” Afryce bardziej w formie współpracy z nią, czego przejawem jest bardzo duża ilość ich inwestycji choćby np. budowa siedziby Unii Afrykańskiej, czy kolei w Addis Abebie. W trakcie dyskusji zwrócono również uwagę na funkcję pomocy humanitarnej i rozwojowej w Afryce. Prof. Rubinkowska-Anioł odwołała się do książki zambijskiej autorki Dambisy Moyo pt: ,,Dead aid”, która zauważa, że pomoc otrzymywana przez państwa afrykańskie nie przynosi właściwych skutków, co więcej często prowadzi do pogłębiania kryzysów, ponieważ nie trafia w ręce najbardziej potrzebujących.

 

W części podsumowującej dyskusję poruszony został także wątek pandemii. Prof. Gąsowski  przywołał dane z Narodowego Funduszu Walutowego, które przewidują spadek PKB do jego poziomu z 2013 r., co oznacza poważne problemy dla całego regionu Afryki Subsaharyjskiej.  Mówcy odnieśli się również do tzw. ,,dyplomacji szczepionkowej”. Podkreślili wagę pomocy Chin, które dostarczały potrzebny sprzęt dla prawie wszystkich państw afrykańskich. Turcja również wysyłała dostawy sprzętu medycznego i maseczek. Natomiast Rosja wysłała swoje szczepionki do Gwinei. Działania te oczywiście oprócz faktycznej pomocy, mają wpłynąć pozytywnie na wizerunek tych państw w regionie.

Podsumowując spotkanie, można stwierdzić, że Afryka Subsaharyjska jest regionem rywalizacji o wpływy. Państwa spoza regionu chcą tam inwestować, współpracować z nią i udzielać jej pomocy.  Należy jednak zadać sobie pytanie, jakiej pomocy potrzebuje Afryka i czy w ogóle jej potrzebuje? Czy powinna być to droga ,,europejska”, czy może ,,chińska”, która opiera się na współpracy z państwami afrykańskimi w kwestiach gospodarczych, a nie politycznych.

Dziękujemy za udział w debatach i zapraszamy na kolejne wydarzenia Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Krakowie!

Opracowanie: Zuzanna Wis